![]() ![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
Bliny od Monatowej
Na bliny chodziło się Pod Samsona. Spośród menu pełnego rybnych oślizgłości była to opcja najbardziej bezpieczna. Kiedy przychodziłyśmy we dwie, na blinach spoczywały imponująco duże kawałki łososia. Wraz ze wzrostem liczby osób przy stoliku kurczyła się jego ilość. Znad talerzy obserwowaliśmy podchmielony personel, gromadzący się przy ladzie relikt PRL-u. Z zaróżowionymi policzkami. Chichoczący w przelocie między jednym zamówieniem, a drugim. Nie wiem co sobie myślałam o blinach. Były smaczne, owszem. Skrywały się jednak w nieświadomości. Wiedziałam, że istnieją, ale nie pragnęłam ich zrobić. Dopiero niedawno: o mąka gryczana! Kupiłabym, tylko po co? Jak to? Zrobisz bliny. Kupiłam, zerknęłam do Maryi Monatowej i podzieliwszy proporcję na trzy bliny polskie ze śmietaną zrobiłam.
250 ml letniego mleka 16 g świeżych drożdży 166 g mąki pszennej 83 g mąki gryczanej 2 jajka 50 g masła szczypta soli
Żółtka oddziel od białek. Białka ubij na sztywno ze szczyptą soli. W oddzielnej misce połącz drożdże z mlekiem. Dodaj obydwie mąki, zamieszaj. Następnie dodaj żółtka, masło i sól i zmiksuj na gładką masę. Dodaj do niej ubitą pianę z białek i delikatnie połącz. Odstaw przykryte ciasto na 3 - 4 godziny w niezbyt ciepłe miejsce. Niech odpocznie i urośnie. A kiedy nadejdzie czas smażenia przemieszaj ciasto. Nabieraj łyżką porcję i smaż ją na dobrze rozgrzanym oleju, ewentualnie klarowanym maśle. Bliny podawaj ze śmietaną i/ lub łososiem. Chociaż podobno najlepsze są powleczone sutą porcją kawioru, zapijane szampanem. Nie wiem, nie próbowałam. Ale to tylko kwestia czasu.
wtorek, 28 lutego 2012, gotujebolubi
Tagi:
na obiad
Komentarze
2012/02/28 11:59:55
pięknie, absolutnie pięknie! takie bliny chodzą za mną już od jakiegoś czasu :)))
zdejęcia robione Mareczkiem? 2012/02/28 12:06:31
Hej, dzięki dziewczyny. Ale to jeszcze nie Marek, a mój stary poczciwiec :)
2012/02/28 15:41:44
Ojej,jak ja uwielbiam bliny...naj naj robi mój dziadek z kresów,ale on jadal je od dzieciństwa i idealnie się zna na ich smaku i fakturze.
2012/02/29 12:26:41
Hm, kiedyś zdaje się smażyłam bliny, ale z tego co pamiętam, nie była to sprawa najprostsza, głównie jeśli chodzi o ich przewracanie. Do niektórych typów placuszków trzeba mieć po prostu niekończące się pokłady cierpliwości :] Z tym łososiem na wierzchu i kleksikami majonezu/śmietany wyglądają obłędnie :D
2012/03/01 09:58:10
pieeeekne :) ja chyba nigdy blinow z maki gryczanej nie jadlam, a na pewno nie robilam :) moze pora by to zmienic ;) pozdrawiam
|
I patelnia....
O boże cudo.
eMajdak